Co naprawdę siedzi w AZART — i czemu „niezniszczalne” radio zawiodło
Część druga. W pierwszej policzyłem, ile kosztuje zbudować odpowiednik AZART-a. Teraz rozbieram oryginał: co siedzi w środku, dlaczego „w pełni rosyjskie” radio jest pełne zachodnich układów i czemu sieć reklamowana jako nie do złamania okazała się do zagłuszenia w kilka miesięcy.
Obietnica kontra Ukraina
AZART sprzedawano jako przełom: radio szóstej generacji, 20 000 skoków na sekundę, łączność „nie do złamania”. Do 2022 roku wszystko, co o nim wiedzieliśmy, pochodziło z folderów producenta. Potem setki egzemplarzy trafiły w ręce ukraińskie — i pierwszy raz można było zajrzeć do środka zamiast wierzyć ulotce.
Zdjęcia płytki pojawiły się w marcu 2022 (ukraiński wojskowy Serhii Flash), a układ szyfrujący zidentyfikował polski internauta. To, co zobaczyli, kłóci się z całą narracją o „w pełni rosyjskim, przełomowym SDR-ze”.
Rozbiórka: co jest w środku
Architektonicznie AZART to radio z bezpośrednim próbkowaniem (jak Ettus USRP B200), a nie jeden zintegrowany układ radiowy. Rdzeń to trzy kości:
| Element | Układ | Pochodzenie |
|---|---|---|
| Baseband + szyfrowanie | Xilinx Spartan-6 XC6SLX75 | USA/AMD, fab. Tajwan |
| Przetwornik nadawczy | Analog Devices AD9747 | USA |
| Procesor sterujący | krajowy SoC ~1 GHz / 65 nm | Rosja (prawdop. ELVIS) |
| Dalsze układy analog. | 5× Analog Devices | USA |
„W pełni rosyjskie”? Niekoniecznie
Radio reklamowano jako zbudowane w 100% z krajowych komponentów. Rozbiórki pokazały co innego, a potwierdził to raport Senatu USA z 2024 roku: w rosyjskim sprzęcie wojskowym dominują cztery amerykańskie firmy — AMD (Xilinx), Analog Devices, Intel i Texas Instruments. Producent AZART-a był objęty amerykańskimi sankcjami od 2016 roku, a mimo to w 2023 nadal składano radia z zachodnich układów. Część egzemplarzy montowano zresztą w Chinach.
Afera na 6,7 miliarda rubli
Kontrakt na AZART obrósł jedną z głośniejszych rosyjskich afer korupcyjnych. Generał Chalil Arsłanow, zastępca szefa Sztabu Generalnego, odpowiadał za łączność sił zbrojnych — i został skazany na 17 lat kolonii za malwersacje przy tym programie (kwoty rzędu 6,7 mld rubli). W tle: radia kupowane w Chinach niemal gotowe i „ukrajanianie” ich w Rosji. Tyle o dumie rosyjskiej myśli technicznej.
Szyfrowanie: mniej niż w reklamie
Poziom ochrony to „poufne”, a nie „tajne”. Klucze ładuje się osobnym urządzeniem z kluczem zapłonowym (jak stacyjka w aucie) przy starcie radia. Payload rozmowy jest szyfrowany, ale metadane — kto z kim, na jakim kanale — lecą jawnie. Nie ma zdalnej wymiany kluczy (OTAR), więc po utracie choćby jednego radia trzeba ręcznie przekluczować wszystkie pozostałe. Do kompatybilności ze starszym R-168 służy dodatkowo słabszy tryb maskowania (CVSD 16 kbps).
Dlaczego padło w Ukrainie
- Hopping synchronizuje się z GPS — gdy przeciwnik zagłuszy nawigację, radio spada do wolnej fali lub stałej częstotliwości i staje się łatwe do namierzenia i tłumienia.
- Na przechwyconych radiach klucze ustawiano jako 1-1-1-1-1-1, a fabryczne hasło serwisowe to 52867061.
- Brak sznurów programujących w polu — po utracie radia nie dało się szybko przekluczować sieci.
- Z braku kluczy i infrastruktury nadawano otwartym tekstem, a często wracano do cywilnych Baofengów i telefonów.
Czego to uczy nasz projekt
Każdy sposób, w jaki oryginał zawiódł, to gotowa lekcja projektowa. Budując otwarty odpowiednik (część pierwsza), robimy dokładnie odwrotnie:
- Hopping bez twardej zależności od GPS.
- Porządne zarządzanie kluczami i zdalna wymiana kluczy (OTAR).
- Weryfikowany rozruch firmware (measured boot) — czego oryginał w ogóle nie ma.
- Rdzeń na nowoczesnych, legalnie dostępnych układach (ADRV9002 + Zynq), a nie na składance z AliExpress.
Jeśli nie czytałeś części pierwszej — to tam liczę, jakim sprzętem i za ile zbudować otwarty odpowiednik tego radia, korzystając z naszego działającego stosu TETRA. Pytania i uwagi mile widziane. 73!